niedziela, 28 grudnia 2014

Noworoczne dekoracje last minute

Jeżeli okazało się w ostatnim momencie, ze Nowy Rok będziecie witać w domu a co więcej, będziecie mieć gości to jeszcze jest czas żeby zrobić kilka dekoracji i sprawić, żeby ten wieczór był inny niż wszystkie. Wiele razy słyszę, że Sylwester to dzień jak każdy. A dla mnie tak nie jest. Może dlatego że ważne są dla mnie symbole i ten dzień przejścia ze starego w nowe jest też dla mnie symboliczny. Dlatego lubię nadać Sylwestrowi glamurową oprawę. To tak jak ze świętami o których pisałam Tu - lubię jak błyszczy :) W tym roku nie będę Sylwestra spędzała w domu, ale gdyby tak było to pewnie zrobiłabym kilka dekoracji i to nie tylko po to, żeby zrobić fajne zdjęcia na Instagram ;))))

Tutoriale znajdziecie w linkach pod zdjęciami.


[1, 2, 3]


poniedziałek, 15 grudnia 2014

Jaką kołdrę wybrać?

Odpowiedź brzmi "to zależy" i jest to jedyna słuszna odpowiedź :)

W pierwszym mieszkaniu miałam tak ograniczone środki i możliwości pozyskania wiedzy (internet nie był tak popularnym medium jak dzisiaj), że chcąc przespać pierwszą noc we własnym mieszkaniu pod własną kołdrą udałam się do IKEA i kupiłam jakąś kołdrę, która wydawało się, że się nada... i tak wyszło, że się nadawała przez ponad 10 lat.... Bo taka jest prawda: kołdrę kupuje się na ogół na lata.

Dlatego warto jest przemyśleć tę, pozornie banalną, kwestię zanim dokonamy zakupu.
Przeszłam ostatnio cały proces decyzyjny zakończony kupieniem kołdry i duuużą satysfakcją dlatego podzielę się kilkoma swoimi spostrzeżeniami.


Przede wszystkim myśląc o mojej nowej sypialni miałam przed oczami taki widok:


[1, 2]

sobota, 13 grudnia 2014

Moja pierwsza Wigilia

Hasło mojej pierwszej Wigilij brzmi dość nietypowo, zwłaszcza, że każdy z nas ma już ich wiele za sobą - również takich, których nawet nie pamiętamy, bo spędzonych z rodzicami i dziatkami jako niemowlęta ;)

Dlaczego więc pierwsza.....ponieważ będzie to pierwsza Wigilia zorganizowana w moim własnym domu. Odkąd pamiętam wyobrażałam sobie jak chciałabym, żeby wyglądały kiedyś Święta Bożego Narodzenia zorganizowane przeze mnie. W tym roku to marzenie będę mogła dodać do listy zrealizowanych. Mam nadzieję, że uda mi się osiągnąć efekt taki, jak na poniższych inspiracjach.


 [1,2]


środa, 10 grudnia 2014

Przepiękne święta? To proste!

Już wiecie, że "popełniłyśmy" z Bloggirls katalog świąteczny (KLIK) :) Chciałyśmy stworzyć na podstawie tego co jest do kupienia w polskich sklepach stylizacje świąteczne, które by nas  przekonały. Coś co każda chciałaby przenieść do własnego domu. Było trochę rozmów i negocjacji między nami bo przecież każda ma zupełnie inny styl, ale ostatecznie stwierdziłyśmy, że Święta Bożego Narodzenia to święta radosne i takiej też wymagają oprawy. Uwielbiamy skandynawski klimaty, ale jednak w święta uznałyśmy, że potrzebujemy trochę glamu :) 

Może to wynika z naszej tradycji, ale choinka i dodatki świąteczne z dzieciństwa kojarzą mi się z anielskim włosiem, lampkami, błyszczącymi dużymi bombkami a w święta chętnie wracam do tego co tradycyjne... taka się robię troszkę sentymentalna :)

Do współpracy zaprosiłyśmy kilka marek i co ciekawe wszystkie te marki miały w ofercie produkty w kolorystyce, którą wybrałyśmy: róż, złoto i miedź. Chyba przez przypadek wpisałyśmy się w obecne trendy ;) Ciekawe to w sumie bo marki, które udostępniły produkty są tak samo różne jak my i nasze blogi a jednak jak się okazało stworzyły spójną całość jak i my z dziewczynami tworzymy zgraną paczkę :)
 


sobota, 6 grudnia 2014

CHOINKOWA KSIĄŻKA marzeń, prezentów i wrażeń

Magia świąt, magia chwil spędzonych z najbliższymi, momenty ważne, niezapomniane chwile, smaki i zapachy zapamiętane z dzieciństwa... wszystko to sprawia, że tych kilka dni w roku nabiera szczególnego znaczenia. Święta Bożego Narodzenia, święta radości i dobrej nowiny to czas kiedy możemy w zaciszu domowego ogniska celebrować tradycję, wspólnie kolędować, cieszyć się z wspólną obecnością.

Chciałybyśmy sprawić, aby Wasze święta były jeszcze piękniejsze i godne zapamiętania. Dlatego z BLOGGIRLS* postanowiłyśmy przygotować dla Was aranżacje świąteczne, które mógłby oddać atmosferę naszych wymarzonych świąt. Różne blogi, różne osobowości, różne gusta, ale absolutna zgodność w jednym - te święta będą błyszczeć!

A że święta już tuż, tuż to mamy nadzieję, że nasze pomysły będą stanowiły również inspirację dla Was. Może uda się Wam wykorzystać jakieś z naszych podpowiedzi, aby stworzyć niepowtarzalną atmosferę Waszych świąt. Byłoby nam niezmiernie miło :) Przyjemnego oglądania! 

Poniżej kilka pierwszych inspiracji a szczegóły znajdziecie w CHOINKOWEJ KSIĄŻCE marzeń, prezentów i wrażeń, którą otworzycie poprzez kliknięcie w okładkę książki na dole posta.




niedziela, 23 listopada 2014

Mój dom - kuchnia

Zastanawiam się od czego zacząć, tak dawno mnie tu nie było. Odkąd urodziła się Zosia to mój świat zawirował, a pisanie na blogu zeszło na dalszy plan.  Ale najwyższa pora wrócić do Was. Zosiulek ma już 7 m-cy, a ja powoli zaczynam się ogarniać w nowej rzeczywistości ;)

Obiecałam sobie, że następnym pomieszczeniem, które Wam pokażę nie będzie kolejna łazienka ;) Słowa dotrzymuję i tym razem chciałam pokazuj kuchnię.

Jeśli chodzi o kuchnię to jednym z elementów, które chciałam w niej zrealizować był okap w zabudowie. Pisałyśmy o nim TUTAJ.  Ze względu na fakt, że mój mąż lubi gotować i spędzał sporo czasu w kuchni w poprzednim mieszkaniu, podjęliśmy decyzję, że tym razem chcielibyśmy, aby była ona w całości otwarta na salon. Taki zresztą zamysł miał i projektant domu, więc nie było konieczności wyburzania ścian. A że jestem zwolenniczką otwierania przestrzeni, to było idealnie po mojej myśli.


Stan surowy poniżej:






Początkowo chciałam bardzo białą kuchnię, ponieważ lubię jasne wnętrza. Ale miałam taką wcześniej i wiem, że utrzymanie jej w czystości wymaga sporo wysiłku, zwłaszcza jeśli sporo się gotuje.


sobota, 22 listopada 2014

Szafa , bieliźniarka, kredens?

Dzisiaj każdy zobaczy zapewne coś innego. Jedni szafę, inni bieliźniarkę, ktoś może stwierdzi, że to kredens, a w sumie może nawet i duża komoda:) Przeznaczeń i zastosowań wymieniać można jeszcze więcej. Ale jedno jest pewne. Nie widziałam takiej szafy u nikogo w domu.

Tak często brakuje nam miejsca na przechowywanie a jednak nie decydujemy się na dodatkowe zamknięte szafy ani w dużym pokoju (poza szafami typu komandor którym mówię NIE :) ), ani w kuchni i również nie w jadalni. Tymczasem pokazywane dzisiaj szafy chodzą za mną już od jakiegoś czasu ponieważ pojawiają się we wnętrzach o różnych stylach. Oczywiście każda z nich jest trochę inna żeby pasowała do całości wnętrza. Ale jedno jest wspólne - stoją w miejscach nietypowych dla naszych domów.

Ogólnie za względu na mniejsze mieszkania czy domy inaczej obecnie planuje się wnętrza. Szafy mamy głównie w zabudowie co też jest piękne i bardzo praktyczne. Ale czy stare drewniane szafy nie są urokliwe?

Mi się kojarzą z dawnymi czasami i coraz bardziej mam na taką ochotę.

Drewniane proste czy stylowe?


[1, 2]

poniedziałek, 10 listopada 2014

Jakie płytki na podłogę?

Dlaczego lubię styl belgijski lub belgijsko-holenderski? Za jego prostotę, ponadczasowość, za to że nie goni za tym co modne oraz przede wszystkim za jego naturalność zarówno w kolorach jak i materiałach.

Dlatego chciałabym zwrócić Waszą uwagę na kamień. To co w nim kocham to niejednolita faktura i matowe wykończenie. Przyznam, że nie lubię płytek mocno błyszczących. Nawet trochę błyszczących nie lubię:(

Słyszę czasami, że kamień na podłodze jest zimny. Trudno polemizować z osobistymi odczuciami, ale mi osobiście kamień daje poczucie przytulności i domowości. Kojarzy mi się z takimi domami w jakich chciałabym mieszkać. Tradycyjnymi, trochę wiejskimi :)

Kamień zapewne bardziej pasuje do domu niż do bloku, chociaż gdybym chciała położyć cokolwiek innego niż drewno w kuchni albo przedpokoju w bloku to właśnie wybór padłbym na kamień. Ale położyłam wszędzie drewno więc nie pokażę na własnym przykładzie, że świetnie by wyglądało ;)

Właściwie w mojej ulubionej stylistyce wchodzą w grę dwa kolory: szary i beżowy (nic dziwnego) ;) Natomiast każdy z nich występuje w dziesiątkach odcieni i rozmiarów, co pozwala osiągnąć bardzo różne efekty końcowe.

Jeżeli chodzi o kamień szary to w Belgii i Holandii króluje blue stone. Baaaaaardzo mi się podoba, obowiązkowo z jasną fugą (właściwie to jest to chyba cement). 

Zobaczcie jak różne i jak ciekawe rezultaty można osiągnąć w zależności od wielkości płytek i sposobu ich ułożenia.


[1, 2, 3]


poniedziałek, 3 listopada 2014

#hansgroheblogtour

Z czym kojarzy się Wam Schwarzwald? Mi dotychczas z pyszną szynką :) Ale po moim ostatnim wyjeździe (tak znowu!) również z firmą Hansgrohe. Tej firmy zapewne nie muszę nikomu przedstawiać ponieważ na naszym rynku jest bardzo mocno obecna. Ale mogę pokazać ją Wam z innej strony.

#popierwsze to firma rodzinna a takie firmy bardzo cenię. Naprawdę podziwiam pracę i zaangażowanie rodzin, które z manufaktury w szopie potrafią stworzyć markę rozpoznawaną w świecie

#podrugie to Hans Grohe wpadł na prawdziwie przyszłościowy wynalazek: drążek prysznicowy, na którego dowolnej wysokości można mocować główkę prysznicową (dziś jest to standard, do którego przywykliśmy na całym świecie – w roku 1953 był to genialny przebłysk w dziedzinie techniki sanitarnej)

#potrzecie byłam, widziałam, dotykałam, testowałam i jestem zachwycona :)

A teraz od początku. Dziesięć blogerek wnętrzarskich zostało zaproszonych do siedziby firmy Hansgrohe w Schwarzwaldzie a dokładniej w Schiltach.
 


Od lewej: Ula (Interiors Design), ja, Kasia (Home Glamour Now), Dagmara (FOR elements), Magda (Wnętrzarka), Ola (Apetyczne Wnetrze).

poniedziałek, 27 października 2014

HD Surface

Nawiązując do ostatniego posta muszę, po prostu muszę wrócić do tematu struktur betonowych. Pisałam TU o podłogach betonowych, ale nie miałam kogo polecić jako wykonawcy. Do tego było tylko o podłogach a mnie zawsze intrygowały łazienki bez płytek, tylko ze strukturą betonową lub podobną. I do tej pory nie znałam produktu który mogłabym polecić oprócz Pandomo.

Chodziło mi o taki efekt:



niedziela, 19 października 2014

Blogerzy w akcji czyli Meetblogin na Łódź Design Festival 2014

Są takie dni, że się zastanawiam po co mi to było? W sensie blogowanie. Ciężka praca a wyżyć się z tego nie da:) Ale przecież to oczywiste :) To jest przecież P A S J A.

A wiecie co się dzieje kiedy spotka się 30 osób z tą samą PASJĄ? Zakręconych na tym samym punkcie? Mówię Wam ... się dzieje :))) I to dzieje się coraz lepiej!

Aż trudno uwierzyć, że poznałyśmy się wszystkie (a przynajmniej duża cześć z nas) dopiero rok temu. Jadąc do Łodzi tydzień temu miałam bowiem wrażenie, że odwiedzam starych znajomych. 

Niesamowite jest też to, że zaczynając pisać bloga zupełnie nie sądziłam, że dzięki blogowaniu poznam tak fantastycznych ludzi. Nawet nie przeszło mi to przez myśl. A tu proszę, zobaczcie ile fajnych dziewczyn zjechało do Łodzi:) Cała lista uczestników Meetblogin dostępna jest TU.

Nie mogę nie wspomnieć od razu na początku kto jest matką tego całego zamieszania:) Niezmiennie Ula Michalak z Interiors design. Create a beautiful world


POWITANIE

W tym roku spotkałyśmy się w innych przestrzeniach niż rok temu co jest dodatkowym atutem. Poznaję Łódź. I jestem zachwycona. Centrum Festiwalowe, Art Inkubator, Łódź ul Tymienieckiego 3, jak na razie, jest moim faworytem.



poniedziałek, 29 września 2014

Listwy przypodłogowe

Temat wydaje się banalny, prawda? :) A jednak nie jest. Czasami sprawy oczywiste są bardziej skomplikowane niż by wyglądały na pierwszy rzut oka. 

Mała rzecz - listwa przypodłogowa może diametralnie zmienić wygląd mieszkania. Jeżeli zamierzacie sprzedać właśnie mieszkanie albo planujecie mały remont, proponuję zwrócić uwagę na listwy przypodłogowe. 

Może to wcale Was nie zdziwi, a może wręcz nie uwierzycie ale nadal standardowa listwa w polskim domu wygląda tak:




niedziela, 14 września 2014

Łazienkowe sprawy

Witajcie kochani:) Wakacje niestety się już skończyły :( A było tak pięknie :)) Wtrącając trochę prywaty polecam Sardynię. Jest piękna!

Nawet nie wiedziałam czym tu zacząć po tak długiej nieobecności, ale postanowiłam napisać o czymś, co już od dawna chodziło mi po głowie. A, że galeria na Pinterest wydaje się również gotowa to dzisiaj o akcesoriach łazienkowych a właściwie nawet bardziej o kosmetykach - a bardziej precyzyjnie o ich opakowaniach :)

Producenci kosmetyków prześcigają się w tworzeniu coraz bardziej rzucających się w oczy opakowań. Jest szansa, że większość z nas wyłowi jakąś burzę kolorów z morza innych barw. Ale jaki osiągniemy efekt stawiając w łazience kilka kolorowych opakowań obok siebie? Mniej więcej taki: KLIK

A przecież opakowanie to również element dizajnu:) Każda łazienka zasługuje na piękne detale. A nawet pasta do zębów potrafi zepsuć efekt.

Oczywiście kosmetyki które mamy schowane nie mają znaczenia i nie namawiam do kupowania kremu ze względu na słoiczek ... chociaż ja mam na tym punkcie małe zboczenie ;) Ale już niektóre kosmetyki używane codziennie, stojące zawsze na wierzchu możemy wybrać bardziej świadomie.

Małym wysiłkiem można osiągnąć naprawdę spektakularny efekt:)


[1, 2]

niedziela, 27 lipca 2014

Przez Elbląg do Gdyni

Już zdążyłam niemal zapomnieć o moim wypadzie na Gdynia Design Days, ale ponieważ dużo jeździłam ostatnio, to nie chciałam Was atakować kolejną relacją :)

Ale właśnie przyszedł ten dzień i czas na posta o GDD. Zanim jednak do tego dojdziemy muszę przyznać, że po drodze do Gdyni spotkała mnie ogromna niespodzianka. Akurat tak się złożyło, że musiałam być w tym samym czasie w Elblągu - czyli mieście, które dotychczas właściwie dla mnie nie istniało. I zawsze w takich sytuacjach przychodzi zaskoczenie:) 

Akurat w dniu kiedy byłam w Elblągu był wernisaż wystawy REDUCTIVE. Zupełnie nie spodziewałam się, że trafię na tak świetną wystawę.

Przede wszystkim miejsce - kościół przerobiony na galerię - rewelacja! Klimaty kościołów pełniących rolę inną od zamierzonych uwielbiam od dawna. Pisałam już o tym na przykład tu: http://lostintimepl.blogspot.com/2013/06/styl-belgijski Ale wydawało mi się, że to co widziałam w Holandii jest u nas niemożliwe. A jednak, i to z jakim rozmachem!

Ale coś holenderskiego w tej wystawie musiało być:) Nie tylko koncepcja i miejsce. Okazało się, że jest to największa wystawa, prezentująca prace czterech pokoleń holenderskich artystów nurtu abstrakcji geometrycznej zorganizowana poza Holandią.  A zatem Holendrzy :)

Więcej o wystawie możecie przeczytać TU. Wystawa czynna jest do 31 sierpnia 2014 r. Bardzo Wam polecam jeżeli będziecie w okolicy. Piękne miejsce, piękna wystawa.





czwartek, 24 lipca 2014

"Po prostu" stołek

O chińskim stołku ogrodowym miałam napisać już wiele razy i za każdym razem zapominałam:) Ale dzisiaj wracam właśnie z porcelanowym stołkiem, który pasuje do wszystkiego. Do każdego stylu i każdego pomieszczenia. Występuje w tysiącach wzorów i kolorów i może mieć milion zastosowań.  Czego chcieć więcej?

Uwielbiam te stołki i oczywiście mam jeden u siebie w mieszkaniu:)
 
Niektóre ze stołków chińskich wyglądają tak nowocześnie, że aż trudno uwierzyć, że używane są w Chinach od co najmniej tysiąca lat. Tradycja pochodzi z chińskich ogrodów, gdzie początkowo do siedzenia wykorzystywane były naturalne elementy jak pieńki drewna czy kamienie. Ogrody w chińskich domach odgrywały tak dużą rolę, że z czasem meble ogrodowe zyskały bardzo na znaczeniu.

Stołki mają różne zdobienia a często pojawiający się motyw gwoździ (zazwyczaj dookoła stołka na górze i na dole) może pochodzić również od antycznych chińskich bębnów, które oryginalnie wykonywane były z drewna i powlekane skórą przybijaną właśnie gwoździami.

Stołki chińskie stały się bardzo popularne w połowie dwudziestego wieku w Stanach Zjednoczonych a ostatnio pojawiły się w kolekcjach znanych marek, jak na przykład Kare Design (w jeszcze nowocześniejszej wersji).




sobota, 12 lipca 2014

Podłoga inna niż wszystkie

Witajcie :)  Dzisiaj znowu będę Was przekonywać, że można inaczej :) Tym razem na podłodze. Oczywiście w moim uwielbianym stylu belgijsko - holenderskim betonowa podłoga pasuje idealnie, ale właśnie chciałam Wam pokazać, że nie tylko. Beton albo betono-podobne posadzki są rewelacyjne również we wnętrzach  nowoczesnych, rustykalnych i industrialnych.

Taką podłogę mogę Wam z całym przekonaniem polecić ponieważ znam dobrze dom gdzie jest położona na całym poziomie zero (przedpokój, siłownia, garaż) oraz na tarasach. I po trzech latach się świetnie trzyma. Nie ma śladów użytkowania, nie ma wytartych szlaków gdzie się najczęściej chodzi ani innych skaz które pojawiłyby się z czasem. Nie polecałabym tylko chodzenia po takiej podłodze w szpilkach ponieważ ostre przedmioty mogą zrobić dziury jak w parkiecie. Produkt, który został użyty w znanym mi domu to Pandomo. Nie mogę więc odnieść się do innych podobnych produktów bo nie miałam możliwości ich zobaczyć na żywo.Uprzedzając Wasze obawy, nie ta podłogo nie musi wyglądać zimno. Tak, wygląda bardzo nowocześnie :) Właściwie dla stylu nowoczesnego to z pewnością lepsze rozwiązanie niż płytki.  Natomiast ważne są dwie rzeczy. po pierwsze cieplej wygląda beton, który nie błyszczy. Oraz ważne jest żeby był połączony z duża ilością naturalnego drewna. Osiągamy wtedy to czego wiele z nas szuka: wnętrze nowoczesne ale ciepłe.

Co więcej beton można kłaść na ogrzewanie podłogowe co oznacza, że zimą jest on ciepły dosłownie:)

Przyznam, że sama nie zdecydowałabym się na beton w pokoju czy sypialni. Natomiast przedpokój, kuchnia, łazienka czy taras to już inna historia.  

Betonowe podłogi są jak najbardziej osiągalne w Polsce. Są firmy specjalizujące się w kładzeniu Pandomo więc wystarczy tylko poszukać.


To jest dom w którym beton leży już trzy lata, i który miałam możliwość potestować:



sobota, 28 czerwca 2014

Niby-meble

Na początek zaznaczę, że kocham piękne meble, żeby nie było, że nie :)

Nie trzeba jednak wszystkiego kupować. Czasami można piękniejsze konstrukcje wybudować samemu i nie potrzeba do tego wielkiego magika. Wystarczy dobry majster i karton-gips.

Zaczęło się od tego, że nie lubię szafek pod telewizor. Bardzo. Może dlatego, że już miałam, że się mi przejadły, że nie pasuje do stylu który kocham (o nim TU) albo po prostu czułam bardzo mocno, że nie pasują do mojego mieszkania. Zwłaszcza nie lubię jak jest duża ścian a na niej wisi tylko telewizor a pod nim stoi mała biedna szafeczka. A jak już wiszą kable od telewizora to zupełnie nie lubię. 

Dlatego urządzając mieszkanie już na etapie gipsowania musimy wiedzieć co gdzie będzie stało, wisiał, leżało. Każda lampka musi mieć swoje miejsce. Dzięki temu będziemy mogli sprawić, że mieszkanie będzie wyglądało na dobrze zorganizowane a nie prowizoryczne. O czym mówię?

O meblach z karton-gipsu lub płyt meblowych wybudowanych czy wbudowanych w ściany :


[1, 2]


wtorek, 17 czerwca 2014

Tubądzin Design Days 2014

Druga edycja Tubądzin Design Days to  impreza przeznaczona dla architektów, którą organizuje Grupa Tubądzin – lider innowacji, jeden z największych polskich producentów płytek ceramicznych. Tegoroczna edycja warszawska odbyła się 12 czerwca w Fabryce Trzciny. Byłam oczywiście :)



niedziela, 15 czerwca 2014

TK Maxx

Na fali dzisiejszych zakupów postanowiłam dopisać nowy sklep do mojej listy. Nie żebym go dzisiaj poznała, ale po raz pierwszy było tyle pięknych rzeczy, że aż muszę o nim  napisać.

TK Maxx to sieć sklepów, oferująca szeroki wybór ubrań damskich, męskich, dziecięcych oraz butów, akcesoriów i dodatków dla domu modnych marek – wszystko w cenach do 60% taniej od regularnych cen sprzedaży w Polsce i na świecie. Koncepcja firmy opiera się na unikatowym modelu off-price, który polega na sprzedaży produktów znanych marek i projektantów po okazyjnych cenach. W odróżnieniu od innych sklepów, które zaopatrują się w dostawy kilka razy do roku, TK Maxx uzupełnia asortyment aż kilka razy w tygodniu. Dzieje się to za sprawą kupców, którzy codziennie dokonują zakupu najwyższej jakości produktów z aktualnych kolekcji projektantów na całym świecie. Tylko niewielki procent nabywanych artykułów pochodzi z minionych kolekcji.

TK Maxx jest marką grupy TJX Europe, wchodzącej w skład TJX Companies, Inc.

Strona internetowa sklepu: www.tkmaxx.pl


Wiele osób uważa, że TK Maxx to tylko ubrania. Prawda jest taka, że w TK Maxx można kupić naprawdę odjechane dodatki do domu, super marek po naprawdę dobrych cenach!

Zobaczcie choćby to:




sobota, 7 czerwca 2014

Dutch house

Dużo jakoś ostatnio bywam na blogerskich imprezach. W ostatni piątek byłam na spotkaniu z BM Housing – dystrybutorem na Polskim rynku marek holenderskich, tj: HK Living, Zuiver, It's About Romi, Spell, Dark, Viso, Woood, Storebror oraz Knit Factory.


Znam te marki więc nie były one głównym powodem mojej obecności na dniu otwartym BM Housing. Ale było coś co sprawiło, że ja tam musiałam być. Absolutnie! Miejsce spotkania:)


Przyznać trzeba, że daleko nie miałam ponieważ mieszkam w pobliżu Saskiej Kępy, ale również nie o to chodzi:) Chodzi o to, że spotkanie było w domu Pani Joanny Markus, który kilka lat temu widziałam i podziwiałam w magazynach wnętrzarskich. Takiej okazji nie mogłam przepuścić. Zobaczyć, dotknąć podpytać kto robił i gdzie... bezcenne! :)

Oczywiście prezentowane marki są fantastyczne więc zachęcam do poprzeglądania katalogów, ale wybaczcie, że nie skupię się tylko na samym spotkaniu i markach , ale pokażę to co mnie tam zaciągnęło :)


Pierwszy raz dom na Saskiej Kępie zobaczyłam jak robiłam swoje mieszkanie i powiem szczerze, że namieszał mi w głowie. Miałam ochotę pójść bardziej w styl skandynawsko-rustykalny. HK Living wówczas wprowadzona do polski bardzo mi się spodobała. Lampy wiszące w kuchni Państwa Markus długo mnie prześladowały. Ostatecznie pozostałam wierna stylowi,który obrałam na początku, ale do HK Living pozostał mi niezmierny sentyment.




środa, 28 maja 2014

"Chińszczyzna"

Hmmm... źle się kojarzy? A nie powinno :) Chiny odegrały bowiem bardzo ważną rolę w świecie dizajnu. Pozwólcie, że posłużę się dzisiaj Wikipedią:

Chinoiserie (fr., dosł. "chińszczyzna") – eklektyczny styl w sztuce, wzornictwie i architekturze europejskiej nawiązujący do kultury chińskiej. Charakteryzuje się zapożyczaniem chińskich motywów i materiałów, m.in. laki, porcelany itd. Chinoiserie pojawiła się we Francji w połowie XVII wieku. Szybko opanowała Europę, a w XVIII wieku stała się jednym z elementów rokoko. Sama nazwa zaczęła być używana w XVIII wieku.
Styl ten wywołany był fascynacją Chinami, której uległa Europa po sukcesie jezuickich misji na dworach dynastii Ming i Qing. Do tego nurtu zalicza się także inspiracje płynące z innych krajów Dalekiego Wschodu, przede wszystkim Japonii.
W ostatnich latach w związku z integracją Chin ze światową gospodarką moda na chinoiserie odżywa. Obecnie dotyczy jednak głównie mebli i wystroju wnętrz. Tak jak w XVII-XVIII wieku, tak i dziś chinoiserie jest jedynie echem dalekowschodniej kultury, jej wersją stereotypową.

Nawet czasami nie zdajemy sobie sprawy jak wiele z modnych obecnie elementów wystroju pochodzi z odległych czasów i kultur. A co jest zapożyczone z Chin?

Zobaczcie poniżej!





sobota, 24 maja 2014

PASEK - element stroju czy wy-stroju?

No właśnie :) Czasami elementy stroju, już niepotrzebne i czasami zużyte mogą dostać drugie życie w zupełnie nowym wydaniu i zastosowaniu. Macie stare skórzane paski? Broń Boże nie wyrzucajcie!!! Zobaczcie jakie piękne rzeczy można z nich zrobić :)

Pasek to nie jest "tylko" pasek.





sobota, 17 maja 2014

About Design


Dzień dobry, dzień dobry, dzień dobry :)

Nie wiem kiedy to minęło, ale właściwie już prawie tydzień odkąd wróciłam z targów About Design w Gdańsku. Czy Wam też czas tak szybko leci?

Tyle tych targów w Polsce i na świecie, że właściwie można by żyć cały rok na walizkach :) Dla mnie są to trzecie targi w tym roku, przy czym w tych uczestniczyłam w sposób szczególny  - aktywnie! Zaczęło się jak zwykle - zadzwoniła Ula Michalak z Interiors Design Blog i kazała natychmiast wysyłać kilka słów o sobie bo składają właśnie katalog na About Design i mam jakieś 15 minut (tak w małym uproszczeniu bo zgłosiłam się oczywiście wcześniej). Nienawidzę pisać o sobie ... ale co było począć ;) Trzeba było to napisałam, a jak napisałam to pojechałam. Obok firm wystawiających swoje produkty było nas 5 dziewczyn piszących blogi. Naszym zadaniem było przygotować stylizacje z wykorzystaniem produktów firm wystawiających się na targach. Tworzyłyśmy tzw. bloggers zone.





wtorek, 22 kwietnia 2014

Inspiracje wnętrzarskie - gdzie ich szukać?

Witajcie po świętach ! Mam nadzieję, że cało i zdrowo wróciliście do domów i do rzeczywistości:)

Temat dzisiejszego posta podsunął mi kolega, który urządza dom. Zadzwonił i zapytał "czy znam Houzz"? No oczywiście, że znam:) Później zaczęłam się zastanawiać jak to było kiedy szukałam swoich pierwszych inspiracji, jak odnajdywałam coraz to nowsze strony ze zdjęciami, jak definiował swój styl. Rzeczywiście jak się nie "siedzi" w temacie to nawet trudno zacząć. Dlatego postanowiłam napisać dzisiaj skąd ja czerpię inspiracje i gdzie zaglądam kiedy potrzebuję natchnienia

Niezaprzeczalnie moim numerem 1 jest Pinterest. 





wtorek, 15 kwietnia 2014

Wielkanocna dekoracja LAST MINUTE!

No właśnie .. znowu w ostatniej chwili :) Co roku święta przychodzą tak szybko, że zawsze jestem zaskoczona, że to już :) Tak tak widziałam na blogach wnętrzarskich tysiące pięknych dekoracji ale u mnie jak zwykle mało czasu. Żeby jednak nie było, że nie zauważam w ogóle świąt to postanowiłam zrobić swoje własne DIY.

Zainspirowały mnie te zdjęcia znalezione na Pinterest:



czwartek, 10 kwietnia 2014

FORMANI - szczegóły robią różnicę!

Witajcie ponownie:) Zanim cokolwiek napiszę to muszę się z Wami podzielić fantastyczną nowiną. Lidki rodzina się wczoraj powiększyła:) Na świecie jest już Zosia:) Cała i zdrowa:) Ale o tym pewnie Lidka sama Wam wspomni jak już się trochę przyzwyczai do nowej sytuacji.

A ja mam dzisiaj dla Was coś  naprawdę super.

Nie macie wrażenia, że czasami patrzymy na jakieś wnętrze i wygląda ono jak z najlepszego magazynu wnętrzarskiego a czasami niby jest ładne i niby ciekawe i widać, że drogie tylko coś nas uwiera, coś jakby nie grało? Zaczynamy się przyglądać i okazuje się, że naprawdę niewielkie zmiany spowodowałyby diametralną różnicę. Tak, właśnie tak! Szczegóły robią różnicę! I to jaką!

Tak jak dobra biżuteria czy buty tworzą klasę stroju tak szczegóły dają klasę wnętrzu.

Nie wiem czy spotkaliście się z problemem o którym chcę dzisiaj napisać, ale jeżeli tak to może mam dla Was rozwiązanie:)

Urządzając mieszkanie  robię na zamówienie wiele mebli, jak dotychczas prawie wszystkie (chociaż dużo ich nie ma). Robiłam u stolarza drzwi, dwie szafy i zabudowę w dużym pokoju. (więcej o moich zmaganiach w zakładce Moje mieszkanie). Teraz przygotowuję się do zrobienia kuchni. I zgadnijcie co było moim największym wyzwaniem?

Uchwyty!!!!

Macie ten sam problem? Nasi stolarze są w stanie zrobić właściwie każdy mebel zgodnie z naszym projektem, ale co z uchwytami? Gdzie znaleźć ładne uchwyty meblowe?

Jest oczywiście kilka sklepów, w tym internetowych, ale ja nie chcę ani mosiężnych antycznych - tu duży wybór pięknych uchwytów - ani nie chcę nowoczesnych z kryształkami swarowskiego - pełen przekrój. Jak pewnie wiecie mój styl oscyluje gdzieś pomiędzy Belgią i Holandią z powracającą tęsknotą do stylu nowojorskiego. Szukałam więc czegoś co będzie jednocześnie eleganckie i klasyczne ale nie glamourowe. Stylizowane ale nowoczesne. Niewielkie ale nadające charakteru. Wydawało się niemożliwe.

Coś takiego znalazłam na zdjęciach kuchni realizowanych w Holandii i się zakochałam:)  



 [1]


wtorek, 1 kwietnia 2014

Mój dom - łazienka główna

Kontynuując wątek mojego domu i kolejnych pomieszczeń, przyszedł czas na to, żebym opisała drugą łazienkę. Z małymi pomieszczeniami jest o tyle prościej, że nie wymagają one tak dużo nakładów finansowych na dodatki, które potrzebne są do wykończenia wystroju. Co do zasady (bo nie zawsze) trochę inaczej rzecz ma się z pozostałymi wnętrzami tj. sypialniami, salonem etc. Czasami po prostu trzeba więcej czasu i ciekawych elementów, aby je ładnie wystylizować oraz nadać im ostateczny wygląd, który nosi się miesiącami głęboko w wyobraźni.

Chciałabym tutaj pokazywać już ostateczne efekty mojej pracy, dlatego dzisiaj zaprezentuję kolejną łazienkę, którą zdążyłam wykończyć. Jest to  tzw. łazienka "główna" na piętrze. W łazience tej mogłam w końcu zrealizować jedno ze swoich marzeń, o którym wspominałam już wcześniej, czyli posiadanie wanny wolnostojącej :) 

Chciałam, aby (oprócz wanny wolnostojącej) w tej łazience zalazł się również prysznic. Układ funkcjonalny wymagał przekłucia praktycznie wszystkich instalacji, które oczywiście znajdowały się w miejscach niepasujących do mojej koncepcji. Ciekawe, że zastane instalacje najczęściej zupełnie nie pasują do koncepcji ;)

Stan surowy:
 




środa, 26 marca 2014

Mój dom - łazienka gościnna

Pozostając w temacie wykończenia mojego domu, dzisiaj chciałam Wam pokazać pierwsze pomieszczenie po realizacji. Wiem, że to wszystkich zawsze najbardziej interesuje, ponieważ sama też lubię oglądać ostateczne efekty prac :)

Wnętrze, którego zdjęcia w stanie surowym zamieściłam poniżej, to łazienka gościnna znajdująca się na piętrze przy jednej z sypialni. 

Założyłam od początku, że w tym pomieszczeniu znajdzie się tylko prysznic z odpływem liniowym. Zależało mi również, żeby była ona w jasnych kolorach. Przede wszystkim koniecznie musiałam wymienić w nim grzejnik, który nie był specjalnie atrakcyjny i znacząco odstawał od ściany. Wahałam się też pomiędzy białym oraz jasnoszarym kolorem do wykończenia ścian. W końcu wybrałam biały. Ponieważ nie lubię rozwiązań, gdzie płytki są na całości ścian, zaplanowałam, że zostaną one umieszczone tylko tam, gdzie jest to niezbędne tj. na całości podłogi oraz pod prysznicem.  

Stan surowy:


piątek, 21 marca 2014

Mój dom - plany i koncepcja



Zgodnie z obietnicą dzisiaj będę kontynuowała opis zakresu i przebiegu  prac, które realizowałam w ciągu ostatnich miesięcy w moim domu.

Poniżej zamieszczam plany parteru i piętra budynku, który otrzymaliśmy od sprzedającego. Jak to zwykle z planami bywa, nie były one do końca zgodne ze stanem faktycznym. Różnice na parterze dotyczyły przede wszystkim braku ściany w kuchni oraz położenia grzejników, z których tylko wybrane znajdowały się we wskazanych miejscach.




środa, 12 marca 2014

Mój dom - początki

Dawno nie podejmowałam aktywności na blogu, ale na szczęście Marta miała czas i możliwości, żeby na bieżąco dla Was pisać.

A co się działo ze mną...???  Już za chwilę będziecie mieli możliwość się o tym przekonać... ;)

Ponieważ za miesiąc ma się pojawić na świecie moja córeczka Zosia, dostałam, znanego wielu kobietom w ciąży, syndromu "wicia gniazda". Mój syndrom objął nieco większy projekt niż standardowe przygotowanie pokoju dziecka czy remont mieszkania, tzn.: zakup i wykończenie domu. Mogłam więc po raz kolejny realizować pasję wnętrzarską w praktyce, a jej efekty będziecie mogli ocenić sami na naszym blogu :)


Ale może od początku.... Zaczęliśmy z mężem szukać  domu  na przełomie sierpnia i września. Zależało nam na znalezieniu budynku w stanie deweloperskim, aby nie przechodzić przez dodatkowy proces usuwania już istniejącego wykończenia. Większość domów, które oglądaliśmy były w stylu dość tradycyjnym, jednak nasz wybór padł ostatecznie na nowoczesny segment w zabudowie szeregowej.  Oprócz ceny i lokalizacji, zadecydował klimat tego miejsca, a także fakt, że w samym budynku jest bardzo dużo słońca przez cały dzień.

Dom stoi na działce 450 m2, a jego powierzchnia obejmuje 150 m2, w tym na parterze: kuchnię, salon, gabinet, toaletę z kotłownią, korytarz oraz garaż, natomiast na piętrze 4 sypialnie, 2 łazienki oraz garderobę.

A oto jak  prezentuje się dom z zewnątrz...




poniedziałek, 3 marca 2014

New in :)

Witajcie:) Ależ ostatnio mało mam czasu na pisanie:( Postanowiłam jednak dzisiaj podzielić się z Wami moimi nowymi nabytkami:)

Pojawił się stolik i książki. Stolika szukałam długo i w końcu znalazłam! Jest piękny, ale tani nie był:( Czyli jak zwykle;) I mam wrażenie, że niby taka mała rzecz a bardzo dodała charakteru i w końcu zaczyna wyłaniać się wizja stylu:) Dotychczas w mieszkaniu była bowiem baza, czyli bielony dąb na podłodze, lniana sofa, białe stylizowane drzwi, szafa i to na tyle. Przy takiej bazie można pójść w różnych kierunkach. Dodać nowoczesne stoliki i pójść w klasyczną nowoczesność, wstawić chrom ze szkłem i nadać trochę bardziej charakteru nowojorskiego lub pozostać w moim ukochanym stylu belgijsko-holenderskim. W mojej głowie oczywiście trwałą ciągła walka ale chyba już się rozstrzygnęło ostatecznie. Oczywiście za każdym razem jak widzę na Westwing (https://www.westwing.pl/customer/account/create/?mdprefid=lostintimepl290514) piękne dywany w chevron aż mnie korci, że może jednak w tym kierunku, ale potem wrzucam moją galerię stylu belgijskiego na Pinterest (TU) i sobie przypominam co postanowiłam:)

Mam wrażenie, że powyżej opisany problem wyboru stylu i konsekwencji w urządzaniu jest nie tylko moim problemem :) I, żeby nie było, że nie doceniam eklektyzmu:) Doceniam i to bardzo. Mówię raczej o tym , że czasami brak konsekwencji powoduje, że wychodzi chaos i miszmasz nie do zniesienia. Więc ja postanowiłam dzielnie trzymać się  obranego kierunku.

A zatem stolik jest taki. Mały, okrągły i bardzo stylowy :) Moja mama uśmiała się jak go zobaczyła, ponieważ taki sam tylko ciemny lakierowany stoi w naszym rodzinnym salonie :) Widać niedaleko pada jabłko od jabłoni ;)




poniedziałek, 24 lutego 2014

Targi targi targi - Home Decor Poznań

Nosi mnie ostatnio po targach wyposażenia wnętrz i mam wiele różnych przemyśleń na ten temat. Ostatnio wróciłam z Home Decor w Poznaniu. To podobno największa w kraju prezentacja wnętrzarskich nowości i inspiracji. I to mnie właśnie martwi. Niestety większością wystawców jestem załamana. Nie wierzę w to, że Polacy mają tak słaby gust i chcą kupować taką tandetę. Po prostu nie wierzę. Nie wierzę w to, że nie umiemy inaczej bo wiem umiemy robić wspaniałe rzeczy i wiem, że wiele osób poszukuje mebli, których nie może znaleźć. Nie wierzę w to, że ładne i wygodne meble muszą kosztować jakieś koszmarne pieniądze. Więc o co chodzi??

Bo wiecie co króluje u polskich wykonawców? Sklejka (ta brzydka) i skay (bardzo nieprzyjemny). Czy doprawdy tylko na tyle nas stać? Szanowni producenci przecież WY również kształtujecie gust polskich konsumentów. Proszę, szukajcie dobrych inspiracji, przeglądajcie blogi wnętrzarskie (nie tylko krajowe), przeglądajcie zagraniczne magazyny bo wierzcie mi, że mnóstwo ludzi poszukuje dobrego wzornictwa za rozsądną cenę a to są wasi klienci, to są wasze pieniądze, których nie zarobicie brnąc dalej w tandetę.

No to sobie popisałam, wylałam gorycz, którą przywiozłam z Poznania a i tak pewnie żaden producent tego nie przeczyta :(

No dobrze to teraz kilka naprawdę pozytywnych akcentów :)

Jest kilka wyjątków, firm które produkują na światowym poziomie - niestety często głównie na zagranicę.

Pierwsza firma to producent mebli (w tym mega krzeseł) FAMEG. Firma od początku do końca na wysokim poziomie, poczynając od produktów, poprzez stronę internetową a na stanowisku w Poznaniu kończąc. Brawo FAMEG!



sobota, 22 lutego 2014

Focus on: Viggo Mølholm

Not long time ago I had a great pleasure to meet Viggo Mølholm - Chairman at BoConcept. Great person! Are you interested what is the story behind? :)


Viggo Mølholm & me


niedziela, 16 lutego 2014

Styl duński



O stylu skandynawskim było już TU. Dania to w sumie Skandynawia. Ale czy mówiąc styl skandynawski widzimy to samo co mówiąc styl duński?  Ja bynajmniej widzę dwa różne style. 

Dziwnie się jakoś składa, ale styl duński mnie ostatnio "prześladuje". Bynajmniej nie narzekam! :) Nie dość ze na targach we Frankfurcie, to co mi się podobało, okazywało się duńskie to jeszcze niedawno miałam okazję przeprowadzić wywiad z właścicielem BoConcept!!! Już niedługo na blogu :)

Oczywiście nawet styl duński ma swoje odmiany, ale mimo wszystko jest coś szczególnego w stylu duńskim co sprawia, że jest wyjątkowy i niepowtarzalny. Elegancki, wyrafinowany a zarazem bardzo prosty.

Dla mnie styl duński to czystość i jednolitość stylu, kolorów, formy. Ponadczasowość. Minimalizm w ciepłym wydaniu, ze szczególnym naciskiem na wygodę i funkcjonalizm. Brak zbędnych ozdób. No i wszechobecne ikony dizajnu, głównie duńskiego. A Dania ma się czym pochwalić. Czasami nawet nie zdajemy sobie sprawy jak bardzo ma się czym pochwalić! Duński design należy do światowej czołówki już od lat 50. XX wieku. Wystarczy wymienić takie nazwiska jak Arne Jacobsen czy Poul Henningsen.  Mam wrażenie, że Duńczycy bardzo lubią otaczać się dizajnerskimi elementami, zwłaszcza jeżeli pochodzą od  rodzimych projektantów.

W sumie to nie dziwi, wiele bowiem z najbardziej rozpoznawalnych dizajnerskich produktów to właśnie dzieła duńskie :) Poznajecie?






poniedziałek, 10 lutego 2014

Ambiente Frankfurt 2014

Kochani właśnie dzisiaj  wróciłam z Ambiente we Frankfurcie. Są to największe targi dóbr konsumpcyjnych na świecie, gdzie prezentowane są najnowsze produkty i innowacje z dziedziny dekoracji i wyposażenia mieszkań, domów i ogrodów a także szeroko pojętego świata upominków. Targi podzielone są tematycznie na branże: DINING - dekoracje i nakrycia stołowe, GIVING - prezenty i upominki oraz LIVING - pomysły dla mieszkań i domów.

Było genialnie! Tym razem na targi wybrałam się wraz z innymi blogerkami wnętrzarskimi, a wszystko pod przywództwem niestrudzonej Uli z Interiors design i z pomocą Targów Frankfurt Przedstawicielstwa w Polsce.

Łatwo nie było:) 15 godzin w autokarze to nie lada wyzwanie, ale w dobrym towarzystwie czas mija szybko. I tutaj tak było. A przy okazji miałyśmy świetną okazję, żeby się jeszcze lepiej poznać. Kto był? 

A proszę bardzo: 





niedziela, 2 lutego 2014

DIY - malowanie drzwi

Przewidziałam chyba pytanie o drzwi :) Miałam nadzieję, że zapytacie:) A zatem dzisiaj małe DIY!

Przy okazji pokazywania zmian w moim mieszkaniu chciałabym Wam pokazać jedną małą zmianę, która moim zdaniem wniosła nową jakość. Z każdego punktu mieszkania widać było drzwi wejściowe i powiem Wam że tego rudego nie mogłam znieść. Zawsze mi gdzieś wyłaził. Zadzwoniłam więc do przedstawiciela producenta, żeby zamówić inną okładzinę. Jak usłyszałam cenę to przyznaję, że mało nie upadłam. Uznałam zatem, że sama się nimi zajmę:)

Tak to wyglądało. Całe mieszkanie w pięknych pasujących do siebie kolorach i... rude drzwi.




sobota, 1 lutego 2014

Moje mieszkanie (2) - przedpokój

Obiecałam pokazać inne zmiany w moim mieszkaniu:) Nie wszystko jest skończone więc proszę o wyrozumiałość, ale ogólna zmiana jest widoczna. Dzisiaj czas na przedpokój. 

Jak widzicie kolorystyka okropna. Rudy rudy rudy. I nie jest tak, że rudego nie lubię ale jako dodatkowe elementy. Jakość wykonania drzwi i szafy też pozostawiała wiele do życzenia. Ogólnie mówiąc ja to widziałam inaczej:)

Nie tylko kolorystyka, ale i wszechobecne ściany były przytłaczające. Przy prawie czterech metrach mieszkania wchodziło się do małego, wysokiego korytarz i widziało się tylko drzwi dookoła. I ściany. Aż miało się ochotę złapać za młotek i zacząć je rozbijać. Brakowało też sensownego miejsca na szafę. Była jakaś mała w sypialni za łóżkiem, ale chodzenie do sypialni dookoła łóżka za każdym razem jak chcę wziąć coś małego nie mieściło mi się w głowie. Więc wiedziałam, że szafa musi stanąć w przedpokoju. Postanowiłam wybudować wielką szafę (czego zawsze mi brakowało) po prawej stronie od drzwi. Ponieważ pomieszczenie było bardzo wysokie a ja nie lubię ciętych powierzchni to postanowiłam całą górę zabudować i zrobić tam oświetlenie korytarza. 

Tak to wyglądało:




wtorek, 28 stycznia 2014

HOUSE&more

Dołączam do mojej listy sklepów, które trzeba odwiedzić HOUSE&more. W sumie dość późno to robię biorąc pod uwagę, że od kiedy zakochałam się w Riviera Maison jestem tam stałym gościem a moje wszystkie naczynia, świeczniki i inne akcesoria kuchenne oznaczone są małym RM ;) Nawet mój piękny wieszak w pokazywanej już (TU) łazience to Riviera Maison. Wszyscy wielbiciele stylu skandynawskiego na pewno dobrze mnie teraz rozumieją. Bo Riviera Maison to kwintesencja Skandynawii. Ale odnajduje się idealnie również w innych stylach.

HOUSE&more to jednak nie tylko Riviera Maison ale również Eichholtz czy Flamant. A wszystkie te marki uwielbiam. Są one gwarancją ponadczasowej elegancji w bardzo przytulnym, domowym wydaniu. W moim odwiecznym sporze wewnętrznym między stylem nowojorskim a belgijskim oferta HOUSE&more zaspokaja potrzeby tego drugiego. Nie mogę wyjść bez choćby małego wazonika albo talerzyka. To czyni moje wizyty w HOUSE&more niebezpiecznymi:)

Salon na Burakowskiej jest moim ulubionym. Jest nie tylko pięknie zrobiony, ale też jest największy i najpełniej pokazuje ofertę sklepu. Latem na zewnątrz można obejrzeć również piękną kolekcję mebli ogrodowych.

Dlatego dla tych którzy poszukują wciąż własnego stylu oraz dla tych którzy szukają pięknych mebli i dodatków Burakowska 4A to adres, którego nie można ominąć.


Ten stół poniżej to moje marzenie. Krzesła też. Nie mówiąc o lustrach.