piątek, 8 listopada 2013

Kosz, koszyk, koszyczek...

Są takie elementy wystroju, których nie może zabraknąć w domu. Oczywiście to moje osobiste odczucie:) Ale zobaczcie sami czy kosze nie wprowadzają czegoś takiego do atmosfery wnętrza co sprawia że wnętrze jest przytulniejsze? 

Moje zamiłowanie do koszy objawiło się zakupem kosza wtedy kiedy jeszcze chyba nie było nawet płytek położonych w łazience... no bo przecież taki był piękny i przecież potem TAKIEGO nie będzie:) Dzisiaj nadal nie mam wielu rzeczy w domu, ale kosz mam!

Mój kosz jest zamykany więc nie widać co jest w środku. Dla przypomnienia wygląda tak (to samo zdjęcie pokazuje lniane zasłony o których pisałam TU i karczochy o których napiszę więc pewnie jeszcze je zobaczycie:) ) Mój kosz kupiłam w sklepie Decolor (pisałam o sklepie TU).






Ale oczywiście nadal chodzi mi po głowie kosz otwarty wypełniony... no właśnie, czym? Nie mając pomysłu gdzie i jaki kosz jeszcze upchnąć w domu trochę poszperałam po internecie i są różne opcje. 

Kosz na drewno. W moim przypadku odpada bo nie mam kominka. Ale podobają mi się bardzo.


1, 2



1, 2


Kosz na gazety albo koce czy poduchy:


1, 2, 3, 4

 
Koszyki na ręczniki i akcesoria łazienkowe:



1, 2, 3, 4

Koszyki na różne duperele.


1, 2

Albo jako osłonki na kwiaty:


1, 2




W sklepach dużo jest pięknych koszy. oto mała propozycja:




IKEA 79,99 zł, IKEA 29,99 zł,  ZARA HOME 239 zł, ZARA HOME 69,90 zł, H&M Home 79,90 zł, ZARA HOME 179 zł, Lene Bierre 149 zł, Lene Bierre 139 zł.


Jeszcze nie wiem co wybiorę dla siebie, ale mam nadzieję, że zainspirowałam trochę też Was:) Jeżeli potrzebujecie więcej pomysłów zapraszam na Pinterest: http://www.pinterest.com/lostintimepl/basket/



Dziękuję za Twój komentarz :)



2 komentarze:

  1. Też lubię kosze, osobiście mam w domu jeden wielki- na psa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O! o takich nie napisałam:) a to świetny pomysł:)

      Usuń